Wygramy tę wojnę idei przeciw religii, kiedy ateizm jako pojęcie stanie się
ledwo zrozumiały. Po prostu znajdziemy się w świecie, w którym ludzie
zaprzestaną chwalić siebie nawzajem za udawanie, że wiedzą rzeczy, których nie
wiedzą. Na pewno jest to przyszłość, o którą warto walczyć. To może być jedyna
przyszłość odpowiednia dla przetrwania naszego gatunku. Ale jedyna plyty drogowe którą
widzę, prowadząca od teraz do wówczas, to byśmy byli całkowicie uczciwi w
teraźniejszości. Wydaje mi się, że intelektualna uczciwość jest i zawsze będzie,
głębsza, trwalsza i łatwiejsza do rozprzestrzenienia, niż “ateizm.”
Ostatnie Komentarze